Dziękuję za uwagę :)


Drodzy i Mili Państwo!

FILBIB powstał ponieważ brakowało mi informacji na temat filii MBP w Szczecinie. Strona główna MBP była cienka jak barszcz i kiepski  był z niej przewodnik.

Przyznaję, że najlepiej jest zapełniać niszę. Porażki są łatwiej wybaczane (pionierski kredyt zaufania), przed nami szeroki horyzont na rozwinięcie skrzydeł, a przede wszystkim ten powszechny podziw i aplauz  ;)

Robiłam co mogłam. Starałam się. Potem miałam inne rzeczy na głowie, wypadłam z rytmu, kolejne projekty, zadania…

„Takie życie, Panie”

Aż tu nagle zaglądam na stronę główną MBP w Szczecinie…

Nooo… Szacuneczek. Lifting (taki se), ale najważniejsze, że jest tam wreszcie przewodnik po filiach!!! Cudny, wymarzony, mój blog byłby taki, gdybym miała większe pojęcie o projektowaniu stron www🙂

BRAWO, BRAWO, BRAWO!!!!!

No i pozostaje mi tylko wycofać się z podkulonym ogonem (bo nie zdążyłam skończyć) i szczęściem w sercu (bo może FILBIB stał się inspiracją?)

Tak więc z nami koniec. Przecież nie będę powielać informacji i zaśmiecać sieci. Mogłabym jeszcze przekształcić FILBIB w roszczeniową skrzynkę podawczą, ale nie zrobię tego, bo jestem z natury miła, a poza tym słyszałam, że będę wreszcie mogła w każdej filii  podłączyć laptop do prądu🙂 No, to był skandal, że wcześniej nie mogłam.

Wszystkich zainteresowanych odsyłam tu: http://www.mbp.szczecin.pl/filie.html Naprawdę dobra robota, GRATULUJĘ!!! Zazdroszczę.

Państwa żegnam, łza w oku się kręci. Dziękuję za wsparcie, czytanie, komentarze, sympatię.

Przepraszam, że nie dokończyłam zadania, głupio wyszło.

Było mi bardzo miło.

Stara, ale nowa. Trochę tu, ale obok.


Jestem dziś w Olsztynie i korzystam z ciszy hotelowego pokoju, aby wskazać Państwu drogę do Filii nr 43, która zniknęła z mapy miasta,F. 43 by za moment pojawić się w nowej lokalizacji. Jeszcze nie byłam w środku, więc nie mam nic do powiedzenia, ale kilka zdjęć zrobiłam🙂

Dojazd

Na Os. Zawadzkiego można dojechać sprawnie, wygodnie (poza godzinami szczytu), a nawet rowerem. Tak lubię najbardziej, bo sobie przez las jadę.

Jak już Państwo wysiądą (przy kościele) z autobusu, proszę kierować się w kierunku tego  sklepu, który wszyscy znają, a który mi nie płaci za wymienienie jego nazwy😉 (za publikowanie zdjęć też nie, ale dla Państwa wygody gotowam się poświęcić).

Przez pasy – prosto, przez parking – na skos.na skos

Przez pasy

I już jesteśmy na miejscu:

 

Bi 43

Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie!


🙂

Zdobyłam oficjalny papier na wymądrzanie się, proszę Państwa. In London

Odwykłam od pisania i nie wiem od czego zacząć.

Szczeciński Salon Literacki wciąż „sie robi sie”, kciuki mnie już zdrętwiały …

Za to powstała nowa filia, która zastąpiła starą. Chyba trzeba się tam wybrać.

Czas wziąć się do roboty.

A obok dowód na to, że byłam w temacie nawet na obcej ziemi i to między ślubem a weselem.

Ha!

PS.: Sukienka: VERO MODA, buty: ASOS, …😉

Być Szafiarką, ech… BEZCENNE!🙂

OGŁOSZENIE…


Drodzy, Mili moi,

wokoło tyle kłamstwa, obłudy i innych niegodziwości…, a przecież jest tak pięknie i lato wiosnę wyprzedziło🙂

W związku z tym postanowiłam przestać oszukiwać siebie (że dziś to już nie zdążę, ale jutro na pewno dam radę) i Was (może jest coś nowego…).

Zebrałam się na odwagę i ogłaszam urlop bezpłatny, choć pracowity.

Państwo trzymają za mnie kciuki i będą cierpliwi, bardzo proszę🙂

Reaktywuję się w lipcu.

I to nie będzie sezon ogórkowy😉

Czytelnia pełna tajemnic…


Pierwszy rzut okaRzut drugiCzytelnia znajduje się na parterze. Po prawej stronie od wejścia.

Duża jest i z wystrojem stylizowanym na klasę szkolną. W sam raz na pogadankę o wychowywaniu współczesnej młodzieży. Generalnie przyczepić się nie można, są  kinkiety nawiązujące do zabytkowego budynku, rośliny doniczkowe ratują nas przed wrażeniem przebywania w muzeum, no ale mogłoby być lepiej.

Naprawdę doprowadza mnie do furii marnowanie potencjału. Proszę mnie źle nie zrozumieć. Absolutnie nie mam nic do zarzucenia tym, którzy ustawiali regały, malowali ściany i podlewają kwiaty. Zwyczajnie wściekam się na tych, którzy dają na to kasę. Mogliby dać więcej – byłoby piękniej i wygodniej. Tak, tak, wiem, że jest kryzys (od lat…), ale niestety jestem przekonana, że gdy wreszcie finansowe koło fortuny się odwróci, to i tak znajdzie się milion powodów żeby  nie dać forsy. A mi tak bardzo brakuje przyjaznego fotela w tym miejscu…

To był niekontrolowany wypływ żółci (może  to przez zmarnowany potencjał polskich piłkarzy?).  A teraz przyjemności.

Budynek jest wiekowy, wielokrotnie przebudowywany, palony i odbudowywany. A to podobno jest najstarsza ściana (jej fragment), która dzielnie opierała się historycznym zawieruchom.

Ściana seniorka :)Ale najciekawsze rzeczy znajdziecie za półką z literaturą amerykańską… Niekiedy po drugiej stronie lustra odnajdujemy inne światy, ale czasem warto zajrzeć za regał z książkami🙂

PS. Śmiało klikajcie w hiperłącza🙂

Filia przy Świecie Dziecka :)


Dziś powieje nostalgią.Widok od strony pomnika

Pisałam już o moim sentymencie do Filii nr 28. Nic się nie zmieniło w tym temacie.

Moje pierwsze kontakty z F. 28 były pośrednie. Ojciec mojej przyjaciółki pracował w Urzędzie Czegoś (w głębokiej podstawówce nie interesowały mnie takie szczegóły). Często, wracając z pracy, wstępował do Biblioteki. To właśnie p. Józef dostarczał mojej przyjaciółce kasety z czytanymi przez lektorów książkami. „Krzyżacy”, „Potop” i reszta.  To była dla mnie Ameryka! Słuchałam tych nagrań przed zaśnięciem i nie pamiętam, żebym kiedykolwiek dosłuchała do końca… Mieszkałam wtedy na Prawobrzeżu, więc nawet na oczy nie widziałam F. 28.

Audioteka :)

Potem dorosłam, przeprowadziłam się na drugą stronę Odry i przypomniałam sobie o Filii przy Świecie Dziecka (kto pamięta ten kultowy sklep?) przy okazji układania do snu mojego starszego syna. Nie zawiodłam się. Pamiętam, że dostawałam do ręki papierowe listy nagrań i szukałam, a że audiobooki były popularne już pod koniec lat dziewięćdziesiątych, to często musiałam szukać znowu i znowu, i znowu, aż udało się trafić na coś co było. Dostawałam kasety w takich kartonowych koszyczkach. Syn był zachwycony. Nie sądzę, aby kiedykolwiek dosłuchał do końca🙂

Młodszy syn nie słucha, bo czyta (komiksy, komiksy, komiksy!!!!). I w tym przypadku F. 28 jest niezrównana. Ale o tym innym razem.

Następnym wpisem wrócę do teraźniejszości.

Filia „na Zawadzkiego”


UWAGA!!!!Czarne chmury rozwiały się nad filią na Osiedlu Zawadzkiego. Uff…

Bardzo cieszy mnie to, że udało się znaleźć nową lokalizację dla Biblioteki. Na tak dużym osiedlu jak Os. Zawadzkiego musi być filia MBP. Toż to „oczywista oczywistość”🙂

BRAWO! BRAWO!

Pozostaje nam czekać na nową odsłonę filii na Zawadzkiego. Oby była większa i  jeszcze ładniejsza od poprzedniczki.

A w związku z przeprowadzką – garść (już za chwilę archiwalnych) zdjęć.

Z zewnątrz:

F. 43Blisko...Bliżej...

Czytaj dalej