Garść zdjęć z “Siedemnastki”.


Niedawno usłyszałam, że mężczyzna pracujący w zawodzie Bibliotekarza to przedstawiciel “trzeciej płci”… No, nie wiem. Ja żałuję, że tak mało panów pracuje w Bibliotece. Jakbym była mężczyzną to byłbym zachwycony, że mogę skorzystać z męskiej pomocy przy wyborze odpowiedniej lektury :)

A poniżej zdjęcia jako dowód, że mężczyzna w sfeminizowanym zawodzie świetnie sobie radzi.

Dużo przestrzeni, dość słonecznie, a w czasie upału na zewnątrz, tu panuje przyjemny chłód.

W zimie pewnie jest fatalnie zimno, ale latem na pewno wielu zazdrości Panu Bibliotekarzowi doskonałych warunków pracy.

A tu widok na Wypożyczalnię.

  Jeszcze raz wypożyczalnia. Proszę zwrócić uwagę na plakat wiszący na regale z lewej strony. Świetny, prawda?

Dziecięca filia na lewobrzeżu


Zapraszam dziś na wycieczkę do znanej i lubianej filii dziecięcej. Jedyna taka po lewej stronie Odry!

Dojazd : autobusy linii 57, 68, 69, 82.

Przystanek : PASTERSKA.

Początek trasy znajduje się po tej stronie ul. Przyjaciół Żołnierza gdzie stoi Kościół. Wszyscy gotowi? Zatem ruszamy właśnie w kierunku wielkiego Kościoła. Proszę pamiętać, że należy poruszać się po chodniku ! Niech sobie rowerzyści spokojnie śmigają po swoim czerwonym polbruku !!!

Po drodze mijamy kuszące skręty w lewo (np. w ul. Ks. Eryka II), ignorujemy je jednak i zaczynamy rozważać zwrot dopiero, gdy miniemy parking przy sporym sklepie.

Chodnika nie ma, ale to spokojna uliczka, więc śmiało.

Idziemy w dół, po prawej możemy podziwiać Kościół z blachy falistej, po lewej natkną się Państwo na budę (ciuchbudę). Ostrzegam tych, co lubią szperać. Straciłam tam kilkadziesiąt minut. Mają imponującą kolekcję filiżanek, obrazków i podobnych wspaniałości :)

Jeśli będą Państwo wytrwale (jakieś 1,5 minuty) szli, natkną się Państwo na schodki jeszcze bardziej w dół, a uliczka skręci w prawo, proponuję skorzystać ze schodów, bo bezpiecznej i przyjemniej.

A więc schodkami w dół – w prawo – w dół i jesteśmy już prawie w domu :)

Teraz tylko trzeba dotrzeć do końca budynku, do ostatniej klatki. Przyznam, że przeżyłam lekki wstrząs, ale to materiał na inną opowieść. Póki co proszę samemu się przekonać w jak dziwnych miejscach mieszczą się filie Miejskiej Biblioteki Publicznej w Szczecinie, a to miejsce  polecam z całego serca wszystkim dzieciom i rodzicom.

Klatka nr 27, mieszkanie nr 2, parter.

Dla ułatwienia mapka google’owska :

Filia na poziomie.


Tak, mam słabość do antresoli. I wstyd mi, bo zapomniałam, że przez wiele lat byłam wierną odwiedzaczką filii nr 20, gdzie znajduje się piękny okaz tejże.  Może dlatego o niej zapomniałam, bo nigdy nie odważyłam się wejść na górę. Nieśmiała z natury jestem. Tym razem było inaczej – weszłam służbowo.

Pierwsze wrażenie, które się odnosi po wejściu do Biblioteki to mnogość książek. Wiem, że brzmi to idiotycznie w kontekście opisu Biblioteki, ale co ja poradzę… Tak po prostu jest.

Po zejściu z kilku schodków znajdujemy się w głównej części. Jest tu biurko Pani Bibliotekarki, dwa stanowiska komputerowe i regały, książki, regały, książki. Filia znajduje się w przedwojennej kamienicy, sufity są bardzo wysoko, więc antresola jest idealnym rozwiązaniem, aby na ograniczonej powierzchni zmieścić jeszcze więcej… książek.

Bardzo przytulnie jest w tej filii. Ma urok starych Bibliotek, który znają wszyscy urodzeni w minionym stuleciu. Nowe filie, te wyremontowane są jakieś takie sterylne, co nie znaczy, że złe. Po prostu odnoszę wrażenie, że nowe tynki, regały i otwarte przestrzenie potrzebują jeszcze trochę czasu na przesiąknięcie atmosferą. A może się mylę? Mam na oku właśnie taką nowoczesną filię, pójdę i posiedzę tam sobie. Zobaczymy jak jest.

A wracając do naszej bohaterki…

Po prawej stronie jest kilka schodków, które prowadzą do trzeciego poziomu zaczytania. Idealne miejsce dla tych, których peszą otwarte przestrzenie ;) Jest tylko jedna rzecz (choć to brzmi dość niezręcznie), której mi brakuje w tej Bibliotece. To KOT. Sądzę, że byłby idealnym dopełnieniem miejsca. Taki kot pieszczoch. Ale to byłaby frajda dla odwiedzaczy, a i sam zwierzak czułby się znakomicie mając do dyspozycji tak wiele zakamarków i oczywiście antersolę jako idealny punkt obserwacyjny.

Bardzo przydatnym elementem wyposażenia jest Stołekstylowy stołeczek, w sam raz dla tych, którzy nie grzeszą wzrostem. Naprawdę urzekł mnie ten maluch.

Pani Bibliotekarka okazała się tą samą, którą pamiętam z dawnych lat. Obok jej biurka dumnie wdzięczą się dowody sympatii dzieci, które przychodzą na spotkania biblioteczne.

Pozostaje mi tylko życzyć Bibliotekarkom i Bibliotekarzom jeszcze większego grona wielbicieli, a dodatkowo worów pieniędzy.

Filia cała dla dzieci.


Dziś wycieczka na Osiedle Majowe. Dzieciarnia z okolicy na pewno jest dumna i blada, bo w Szczecinie istnieją tylko dwie filie z księgozbiorem przeznaczonym wyłącznie dla nieletnich…, a jest tego sporo.

Bardzo spodobał mi się rząd książek ustawiony na parapetach okiennych. Czyż nie wyglądają jakby czekały aż je któreś z dzieci przygarnie i przeczyta? :) Urocze.

Naprawdę świetny sposób na wzbudzenie zainteresowania najmłodszych. Zgodzi się ze mną każdy, kto miał kiedykolwiek okazję iść z dzieckiem do sklepu. Nawet przechodząc obok kiosku trzeba liczyć się z tym, że nagle zaprze się taki maluch, bo właśnie wypatrzył coś cudownego na wystawie i koniecznie musi to obejrzeć dokładnie.

A jak tu trafić? Droga jest PROSTA.

Z pętli autobusowej kierujemy się w stronę Os. Majowego, przechodzimy przez ul. Łubinową i idziemy cały czas prosto. Po chwili dojdziemy do przejścia dla pieszych(po prawej stronie), mijamy je i nadal idziemy przed siebie, aż dojdziemy do drugiego przejścia (po prawej stronie), które należy pokonać, a wtedy znajdziemy się na rondzie chodnikowym.

I znowu : idziemy prosto, prosto, prosto. Po drodze, po lewej stronie będziemy mijać Salon Urody, Solarium, aż dojdziemy do Filii nr 3dz.

I to tyle na dziś. Pani Bibliotekarka jest tak miła, że z przyjemnością przyjdę tu drugi raz i  zrobię w środku sesję zdjęciową.

Dla ułatwienia mapka google’owska :

5 MINUT DLA KSIĄŻKI


Moi Drodzy !!!

Jest akcja !!! Zbieramy się za tydzień : 22.04.2012r. o godz. 17.00  “Pod Papieżem” i czytamy !!!!! No nie ma lepszego sposobu na spędzenie wigilii Światowego Dnia Książki !!!

Akcję w Szczecinie organizuje SzczecinBlog.pl oraz SzczecinCzyta.pl, MBP w Szczecinie również przyłączyła się do tego projektu, z czego bardzo się cieszę.

Więcej informacji znajdziecie TU i TU .

Będzie świetnie !!!!!

Poczytajmy !!!!

ALLELUJA!!!!


Moi Drodzy i Kochani !!!!!

Z okazji zbliżających się Świąt W. chciałabym podzielić się z Wami wirtualnym jajkiem.

Tym, co wierzą, życzę wszelkich łask bożych.

Tym, co nie wierzą, życzę dużo wypoczynku.

Tym, co szukają życzę, spokoju ducha.

I obyśmy w niedzielny poranek obudzili się lepsi i niech nam tak zostanie!!!!

Do życzeń dołącza się moja kotka, oburzona faktem, że znowu czytam i brakuje jej miejsca na moich kolanach.

PS. A kto zgadnie co czytam ten MISTRZ !!!!! :)

W filii w willi.


Bardzo duża i stylowa filia. No, ale w tak pięknej, starej willi nie można było osiągnąć innego efektu.

Już po przekroczeniu progu Biblioteki możemy śmiało zachwycać się przeszklonym, półokrągłym pomieszczeniem, które spełnia z powodzeniem kilka funkcji. Można je traktować jako ogród zimowy, może nawet oranżerię, gdzie króluje piękna, dorodna palma. I nikt nie zaprzeczy, że “królowa jest tylko jedna” :)

Pani Bibliotekarka dostała tę piękność od jednego z czytelników kilka lat temu i, jak widać na zdjęciu, świetnie się nią opiekuje.

Pod ścianą stoi regał z czasopismami, które w tak ładnym otoczeniu na pewno czyta się z wielką przyjemnością. Jeszcze gdyby można było sobie popijać kawę/herbatę z eleganckiej filiżanki… Tak, to idealne miejsce do czytania, plotek z przyjaciółką, partyjki brydża.

Jeśli już zmusimy się do opuszczenia Czytelni wejdziemy do głównej sali Biblioteki. I właśnie “sala” jest idealnym określeniem tego pomieszczenia. Jest ogromna, wręcz balowa i przede wszystkim kominkowa :) Na ścianach wiszą prace wykonane przez dzieci z pobliskiej szkoły. I całe szczęście, że wiszą. Jest dzięki temu kolorowo, a dzieła plastyczne dzieciaków są zawsze inspirujące.

Filia nr 11 jest wyraźnie nastawiona na młodego czytelnika. W części dla nich przeznaczonej stoją i czekają urocze stoliki i krzesełka. Miejsce w  sam raz do słuchania bajek. Bardzo mi się tu podoba.

Na koniec część Biblioteki, gdzie mieści się księgozbiór dla dorosłych. Jest tu stolik z wyłożonymi ciekawymi książkami i krzesła, jeśli ktoś zmęczył się poszukiwaniami, albo zwyczajnie chce spokojnie zagłębić się w lekturze i sprawdzić czy dobrze wybrał.

Pięknie tu jest.  Zazdroszczę okolicznym mieszkańcom, że mają tak czarującą Bibliotekę.

Kierunek : filia nr 38.


Jestem częstym gościem w tej filii. Dziś przechodziłam w pobliżu i wręcz potknęłam się o refleksję : ” Nie opisuję ścieżek dostępu do filii, które bardzo dobrze znam”. Na szczęście miałam przy sobie aparat, zrobiłam zdjęcia i proszę bardzo :

Dojazd do filii jest możliwy autobusem linii 75. Wysiadka wskazana jest na przystanku OSIEDLE PRZYJAŹNI, stąd jest najbliżej. Państwo, którzy jechali od strony Krzekowa muszą przejść na drugą stronę ulicy. Sygnalizacja działa, ale  szybko robi się nerwowa i zaczyna mrugać, więc radzę przechodzić dziarskim krokiem. No, chyba że lubią Państwo czuć dreszczyk emocji gdy są Państwo jeszcze na jezdni, światło już czerwone, a kierowcy są gotowi w blokach startowych. :)

Odbijamy teraz w prawo i ponownie przechodzimy przez ulicę. Tu należy uważać na rowerzystów.

Obracamy się na pięcie w lewo, przechodzimy przez kolejną uliczkę, rozglądając się uważnie, bo nie dość, że rowerzyści, to jeszcze po prawej parking strzeżony i  ruch wzmożony.

Przed Państwem ostatnia prosta. Już po kilkunastu metrach będzie widać F.38. Po prawej stronie, tuż obok kotwicy. :)

Zapraszam serdecznie.

Filia na szczycie.


Warszewo staje się najbardziej ekskluzywna dzielnicą Szczecina. Postanowiłam sprawdzić jak ma się Biblioteka na Warszewie.  Pierwsze wrażenie – jest dobrze :)

Dojazd  z pętli autobusowej przy ul. Kołłątaja:  autobus 87. Wysiadamy na przystanku ZŁOTOWSKA.

Po wyjściu z pojazdu należy troszkę się cofnąć i skierować w dół ulicą… i teraz zwątpiłam i zajrzałam do mapy i zgłupiałam – nic się nie zgadza ! Dlatego opiszę po prostu jak doszłam do celu, Państwo sobie zdjęcia obejrzą i wszystko będzie jasne. Przy okazji postaram się zwrócić uwagę na tablice z nazwami ulic i dokonam korekty.

Idziemy śmiało, jest z górki, więc to czysta przyjemność. Problemy zaczynają się przy najbliższym skrzyżowaniu. Jak już Państwo zapewne się domyślają – skręciłam nie tam, gdzie powinnam, a w zasadzie nie skręciłam tam, gdzie powinnam :) Dlatego podkreślam : na pierwszym skrzyżowaniu proszę “odbijać”  w LEWO.

Dalej idziemy wąską i  wyboistą uliczką, po prawej stronie zobaczymy mini park, chyba stoją tam bramki, więc to jakieś boisko jest, a już za chwilkę  dochodzimy do uroczego domku, w którym wielu chciałoby zamieszkać ;)

Zdjęcia z bliska zrobię, gdy już wiosna się rozkręci, bo jeszcze trochę szaro i ponuro jest. To może popsuć efekt.

Filia na Bukowym.


Po raz drugi odwiedziłam filię na Bukowym. Nowością jest pojawienie się czerwonej tablicy na ścianie szkoły. Im więcej oznaczeń tym lepiej. Nawet jeśli część mieszkańców nie korzysta z zasobów Biblioteki, niech wszyscy wiedzą, gdzie ona się znajduje.

W samej filii nie zauważyłam zmian. Nadal jest tu bardzo kameralnie ;)

W pierwszym wpisie na temat tej filii wspominałam o dwóch patentach, które zwróciły moją uwagę.

Patent pierwszy :

półka przeznaczona na książki, które w danym dniu oddali czytelnicy. Zawsze spotykałam się z tymi książkami, gdy leżały sobie na biurku służbowym. To takie naturalne miejsce. Po przyjęciu od czytelnika po prostu odkłada się książki gdzieś pod ręką. Równie naturalnie czytelnicy korzystają z tak wyeksponowanych książek. Sama często, stojąc w kolejce, przeglądam te stosy. W filii 53 oddane książki mają swoją półkę, która jest pierwszą rzucającą się w oczy.  Dzięki temu jest ład i porządek na stanowisku pracy. Sama nie wiem, który sposób jest lepszy. Każdy ma swoje plusy, więc zostawiam to bez rozstrzygnięcia.

Patent drugi :

zachwycił mnie !!! A sądziłam, że już wszystko widziałam ;) Gdy wypożyczyłam książkę okazało się, że do środka Pani Bibliotekarka włożyła zakładkę z datą zwrotu. Zwyczajny pasek kartonu sprawił mi wiele radości. Gratuluję ! To jeden z tych pomysłów o których myśli się  ” Świetne! Dlaczego sam na to nie wpadłem ?!”.

Zawsze zapominam kiedy muszę oddać książkę, taka zakładka likwiduje problem. Oczywiście jest katalog elektroniczny, gdzie mogę  sprawdzić datę, ale nie wszyscy z katalogu korzystają, więc ten patent jest godny rozszerzenia na wszystkie filie.

Podobają mi się stoliki i krzesła w Czytelni. I wykładzina. :)

Naprawdę nie pojmuję jak możliwe jest, że na na tak dużym osiedlu jak Bukowe, Biblioteka zajmuje tak małe pomieszczenie. W głowie mi się to nie mieści. Mam nadzieję, że znajdą się kiedyś fundusze na wybudowanie większego centrum kulturalnego w tym miejscu.

Na koniec instrukcje dotyczące dojazdu i dojścia.

Z Basenu Górniczego : linie pośpieszne A i E oraz linia zwykła 65.

Jedziemy do samego końca, czyli pętli autobusowej “OSIEDLE BUKOWE”. Po wyjściu z autobusu należy kierować się wzdłuż drogi pod górę. Po przejściu około dwustu, trzystu metrów trzeba skręcić w lewo (będzie widać budynek szkoły). Szkołę mijamy, dochodzimy do ogrodzonego placu zabaw, przechodzimy przez bramę, skręcamy w prawo i już widać wejście do filii.